Case study z migracji serwisu hotelowego na nową platformę. Porównujemy 6 miesięcy przed i po zmianie.
Hotel Aurora przez lata sprzedawał większość noclegów przez portale rezerwacyjne. Prowizje rosły, a własna strona – stara, wolna i trudna w edycji – generowała niewiele rezerwacji. Decyzja o nowym serwisie była oczywista. Pytanie brzmiało: jak przenieść stronę, nie tracąc tego, co już działało w Google?
Migracja to jeden z najbardziej ryzykownych momentów w życiu serwisu. Zmiana adresów, struktury i szablonów może w kilka dni zabrać ruch budowany latami. Dlatego zanim powstał pierwszy szablon, powstał plan SEO.
Przed migracją: inwentaryzacja
Zaczęliśmy od spisania wszystkiego, co strona miała wartościowego. To lista, którą warto zrobić przy każdej przeprowadzce serwisu:
- Wszystkie adresy URL – z crawla, mapy strony, Google Search Console i analityki.
- Strony z ruchem i linkami – te, które przynoszą wejścia z Google i mają odnośniki z innych serwisów.
- Frazy i pozycje – punkt odniesienia do porównania po starcie.
- Treści do przeniesienia – opisy pokoi, ofert, atrakcji w okolicy, odpowiedzi na częste pytania gości.
Okazało się, że kilka podstron z przewodnikiem po okolicy przynosiło więcej wejść niż strona główna. W pierwotnym projekcie nowego serwisu… nie było dla nich miejsca.
Mapa przekierowań: każdy adres ma nowy dom
Serce każdej migracji to mapa przekierowań 301. Każdy stary adres musi prowadzić do najbardziej odpowiadającej mu nowej strony – nie do strony głównej.
# _redirects – fragment mapy przekierowań
/pokoje/pokoj-dwuosobowy-deluxe.html /pokoje/deluxe/ 301
/oferta/pakiet-spa-weekend.php /oferty/weekend-spa/ 301
/okolica/szlaki-rowerowe.html /przewodnik/rowery/ 301
/en/rooms/deluxe.html /en/rooms/deluxe/ 301
Mapę przetestowaliśmy na wersji testowej serwisu, sprawdzając każdy adres automatycznie: czy przekierowanie działa, czy nie tworzy łańcucha i czy strona docelowa zwraca kod 200.
Checklista dnia startu
Dzień uruchomienia nowej strony to moment, w którym najłatwiej o drobny błąd z dużymi skutkami. Oto lista, którą przeszliśmy punkt po punkcie:
| Co sprawdzamy | Dlaczego to ważne | Kiedy |
|---|---|---|
| Blokada indeksowania z wersji testowej | Pozostawiony „noindex” potrafi usunąć stronę z Google | W dniu startu |
| Przekierowania 301 | Przenoszą ruch i wartość linków na nowe adresy | W dniu startu |
| Mapa strony XML | Pomaga szybko odkryć nowe adresy | W dniu startu |
| Tagi canonical i hreflang | Wskazują wersję główną i wersje językowe | Dzień 1–2 |
| Błędy 404 w Search Console | Pokazują adresy pominięte w mapie | Codziennie przez 2 tygodnie |
| Pozycje kluczowych fraz | Wczesne ostrzeżenie przed spadkami | Co tydzień przez 3 miesiące |
Efekty po 6 miesiącach
Po krótkim, typowym dla migracji wahaniu pozycji widoczność wróciła do poprzedniego poziomu w ciągu kilku tygodni, a potem zaczęła rosnąć. Nowa strona była szybsza, lepiej opisywała ofertę i prowadziła prosto do rezerwacji.
Najważniejsza zmiana dotyczyła jednak sprzedaży: liczba rezerwacji bezpośrednich – bez prowizji dla pośredników – wzrosła trzykrotnie. Pomogły w tym przewodniki po okolicy, które zachowaliśmy i rozbudowaliśmy. To one najczęściej przyciągały gości planujących wyjazd.
Kompletne, uporządkowane informacje o pokojach, udogodnieniach i okolicy pomagają też asystentom AI. Gdy ktoś pyta ChatGPT o „hotel ze spa w okolicy szlaków rowerowych”, model ma z czego zbudować odpowiedź.
Najczęstsze pytania
01 Czy po migracji spadki są nieuniknione?
02 Kiedy włączyć SEO w projekt nowej strony?
03 Czy wszystkie stare adresy przekierować na stronę główną?
04 Jak długo utrzymywać przekierowania?
Dobra migracja to taka, której użytkownicy nie zauważają – poza tym, że strona jest szybsza i wygodniejsza. Klucz to plan przygotowany, zanim powstanie pierwszy szablon.